Zanim odsłuchasz, przeczytaj całość wpisu!!
Rozmowa „G” z Infolinią HP Polska Rozmowa G z Infolinią HP Polska
Moja rozmowa z Infolinią HP Polska Moja rozmowa z Infolinią HP Polska
Zanim odsłuchasz, przeczytaj całość wpisu!!
Takiej obsługi nie miałem dawno. Dzisiaj poczułem się jak wieśniak obsługiwany przez jeszcze większego wieśniaka. Poczułem się, jakbym oddał samochód z awarią klamki, a w serwisie po trzech tygodniach okazuje się, że zepsute jeszcze było światło, drzwi, zapasowa opona także jest walnięta no i nie domyka się nagle klapa bagażnika. Takiej padjopki to na Allegro chyba żadna firma nie zrobiła. Dlaczego jestem taki wzburzony? No zacznijmy więc od początku. (zdążyłem już się uspokoić po 60 minutach dzisiejszych rozmów z Infolinią HP Polska, działem logistycznym, reklamacją i h… wie jeszcze z kim)
„G” zakupuje HP Envy 15 w Kanadzie.

HP Envy 15 na procesorze Intel Core i7
Przyjaciel rodziny, Argentyńczyk (którego dziadek jest Polakiem
) przebywając w Kanadzie dokonuje zakupu HP Envy 15 (wcześniej miał coś dobrego z IBM / Lenovo, spaliła się płyta główna, IBM oddał pieniądze z tego co się orientuję, więc postanowił kupić nowy sprzęt). Na początku września przylatuje do Polski, przebywa u nas. Wcześniej miał zaplanowaną wycieczkę do Turcji do której się udaje. Tam następuje awaria HaPeka. Nie działa wiatraczek, wyświetla się komunikat o błędzie a sam komputer nie chce się dalej odpalać. „G” po tygodniowym pobycie u Turków wraca do nas, Polaków. W między czasie zdążyłem zamówić kuriera od HP. Kurier zjawia się na drugi dzień, dostaje laptopa.
Mamy 23.09.2010 —– 23 wrzesień 2010.
Kurier po otrzymaniu laptopa znika w sinej dali….

Bateria i zasilacz "G" - od tego momentu może patrzeć tylko na to. Wspomnienia są jednak zbyt silne!
Kilka dni później…dwa, może trzy.
Dzwonię drugi raz po prośbie „G” do HP aby poprosić o wymianę klawiatury ponieważ już wcześniej miał z nią problemy, luźny klawisz. Nie zgłosiłem tego przy pierwszej rozmowie. I tutaj pierwsza niespodzianka. Po połączeniu z Infolinią HP Pan pyta o model komputera. Podaje mu VM248UA na co Pan stwierdza że HP takiego laptopa nie ma, na co grzecznie mu wyjaśniam, że jest to komputer kupiony za wielką wodą. Pan pyta o numer seryjny, po jego podaniu zostaję przełączony do działu logistycznego. Tam Pani szuka laptopa już po numerze seryjnym. Znajduje. Mówię, iż jest problem jeszcze z klawiaturą na co ona stwierdza że i tak będzie komputer przebadany cały, więc i luźny klawisz zostanie poprawiony. Mówię, OK.
Tydzień później…
„G” zaniepokojony brakiem jakichkolwiek informacji prosi mnie o telefon. Dodzwoniwszy się na Infolinię HP Pan pyta mnie o model, mówię że to nic nie da. Pan się upiera… podaję
wiedząc iż nie znajdzie….Pan z HP sprawdza…takiego laptopa HP nie wyprodukowało!!!….. Mówię więc, że proszę o połączenie z działem logistycznym, oni tam po numerze seryjnym go odnajdą. Pan przełącza. Tam się dowiaduję, że wiatraczek został wymieniony ale czekają za klawiaturą która ma przyjechać z magazynów za wielką wodą…Zostawiam maila prosząc o kontakt.
Kolejne 7 dni później…
Kontakt mailowy, zerowy. „G” lekko już podirytowany kolejny raz prosi mnie o telefon. Dzwonię, znowu przechodzimy przez etap Infolinii i modelu. Po dwóch minutach połączenia zostaję w końcu przełączony do logistyki. Łączę się z Panią która już dobrze pamięta mój przypadek. Proszę ją o informację na co Pani stwierdza, że części są jeszcze w drodze………Ponownie zostawiam jej adres e-mail (tutaj pani stwierdza, że nie wysyłała wcześniej listu ponieważ nic się „nie działo” w sprawie”…).
Piątek…Weekend…telefon w poniedziałek…
W piątek wieczorem znowu „G” upomina się o swoje
(minęły dwa dni od poprzedniego telefonu)…maila jak nie było tak nie ma…mówię: „Przeczekajmy weekend….zadzwonię w poniedziałek”
Poniedziałek – 11 październik 2010 – kolejna przygoda z Infolinią
Dzwonię po południu, znając już procedurę modelu mówię z góry o problemie jaki nastąpi. Proszę go o połączenie o działem logistycznym, na co typ mocno upiera się przy podaniu modelu. Dostaje model. Nasz misiek stwierdza, że takiego komputera HP nie wyprodukowało (SIC !!!). Prosi o numer seryjny, a ja w tym czasie proszę o połączenie z logistyką. Koleś upiera się przy seryjnym [mnie już powoli pęka żyłka
]. Dostał numer seryjny….sprawdza….i pytanie: W jakiej sprawie Pan dzwoni? No to mnie ku…. ponosi….w.sprawie laptopa! Ale o co chodzi? (nie wytrzymam) O to że jest was za długo…dobrze już łączę….
Odbiera Pani z którą wcześniej już rozmawiałem. Kolejny raz tłumaczę o co chodzi…panią proszę o Imię, Nazwisko i o jakiś bezpośredni numer. Numeru nie ma, znowu trzeba będzie się przebijać….Pod koniec naszej rozmowy okazuje się, że właśnie przed chwilą, dokładnie przed 17 minutami przyszła informacja o częściach które przybyły do serwisu! Pani właśnie zamierzała pisać do mnie maila!. Na koniec naszej cudownej rozmowy zostałem zapewniony, że we wtorek rano otrzymam telefon gdzie zostanie mi przedstawiona sytuacja w serwisie. Dziękuję, do usłyszenia.
Wtorek – 12 październik 2010 – rano…
Dostaję telefon od Pani z działu logistycznego z informacją, że wszystkie części są, wiatraczki, klawiaturki…zostały tylko testy i pod koniec tego tygodnia „G” otrzyma go z powrotem. Podekscytowany i wielce radosny podziękowałem za telefon i szybko (chyba jednak za szybko) się rozłączyłem.
Czwartek – 14 października 2010 – tu są jaja
I tutaj zaczyna się naprawdę niezła jatka…. przychodzi zatroskany „G” z prośbą o telefon do HP czy na pewno jego piękny HP Envy 15 dojedzie do piątku/soboty. Co robię? Telefon w rękę i call na InfoLine. Etap Infoline się powtarza….w końcu po 2 minutach jestem dziale logistycznym…odbiera jakaś Pani, której jeszcze nie słyszałem. Mówię więc: Proszę mnie połączyć z Panią XX (nie będę podawać nazwisk, z nagranych rozmów też je wyrzuciłem). Na to miła Pani zadaje szereg pytań po co dzwonię, dlaczego z Panią XX, kim jestem itd…. po szeregu wyczerpujących pytań przez które przebrnąłem Pani znika na 2 minuty, podczas których cisza w słuchawce. Po powrocie, oznajmia mi, iż czekają za częściami!!!!!!!!!, że wymieniony został wiatrak, PŁYTA GŁÓWNA, klawiatura, coś wspomniała o jakiejś obudowie…ale po tym wszystkim okazało się na kolejnych testach, że k…. nie chodzi WiFI !!!!!!!!!!!!!!! (teraz, po kilku godzinnej przerwie od tych rozmów, dochodzę do wniosku, że jednak to co powiedział mi Kugel może być prawdą. Po prostu serwis HP podczas wymiany klawiatury uszkodził (edit: rozpierdolił) WiFi [Kugel sam przez to przechodził, sam sobie w podobny sposób rozpieprzył Wifi
]. ). Po tych oświadczeniach miłą Panią proszę o kontakt z przełożonym. W odpowiedzi słyszę, że jest to niemożliwe. Mogę jedynie zadzwonić do działu reklamacji, ale zostanę tam połączony dzwoniąc jedynie na moje ukochane już HP Polska Infoline!. „G” który cały czas siedzi obok, widząc, słysząc moje rozmowy (po kilku miesiącach pobytu w Polsce zaczyna nawet co nieco rozumieć polski
) stwierdza, że to on chce porozmawiać. Od tego momentu zaczynam nagrywać rozmowy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czwartek – 14 października 2010 – początek nagrywania rozmów!!!
Nie zdążyłem pobiec po telefon (dlatego nagranie zaczyna się od pewnego momentu)….w życiu nie sądziłem, że usłyszę coś takiego! A jednak! POSŁUCHAJCIE! (koleś wyprowadził mi „G” z równowagi!, dlatego czasami słychać Pana z HP ciszej, nagrywałem komórką telefon stacjonarny, głośnomówiący, słychać też szuranie
„G” chodzi zdenerwowany i szura kapciem o podłogę
)
Rozmowa „G” z Infolinią HP Polska Rozmowa G z Infolinią HP Polska
Moja rozmowa z Infoline (nazwiska są wycięte)
—– (też mnie poniosło ;( … mam jeszcze jeden plik który trwa 31 minut….z czego po policzeniu same czekania trwały 10 minut…..! Tym jednak nie będę was zanudzał …. ;] )
Moja rozmowa z Infolinią HP Polska Moja rozmowa z Infolinią HP Polska
Jest godzina 01:38 w nocy…idę spać…rano czeka mnie telefon do pana Pawła Czajkowskiego, prezesa HP Polska…po półtoragodzinnych poszukiwaniach znalazłem numer :/ Znalazł się też numer komórkowy do innej osoby pełniącej funkcję dyrektora.
… sprawa w toku…rano dzwonię ….
…..
znalazłem w sieci…nie wróży dobrze….
http://di.com.pl/news/24184,0,Rekordowo_szybki_serwis_HP.html z października 2008
http://di.com.pl/news/24312,0,HP_Polska_naprawa_notebooka_moze_potrwac_30_dni.html